A A A Drukuj Kanały RSS

Button: Nie będę naciskał

2009/09/29 19:36
Button: Nie będę naciskał
Jenson Button
Foto: Miquel Rovira/Circuit de Catalunya

Jenson Button nie zmieni swojego podejścia do Grand Prix Japonii by zdobyć swój pierwszy tytuł mistrzowski.

Brytyjski kierowca ma 15 punktów przewagi nad swoim kolegą z zespołu Rubensem Barrichello na trzy wyścigi przed końcem sezonu i mógłby zdobyć tytuł mistrza świata, gdyby na torze Suzuka zdobył pięć punktów więcej od Brazylijczyka.


Jednak Button przyznaje, że nie myśli o tym i twierdzi, że podejdzie do tego weekendu jak dotychczas jednak z nadzieją, że okoliczności będą mu sprzyjały.


- To tylko kolejny wyścig. - twierdzi Button, który finiszował na 5. miejscu podczas ubiegłotygodniowego Grand Prix Singapuru. - Ludzie mówią, że jeśli ukończę wyścig pięć punktów przed Rubensem to zdobędę tytuł. Wiem, że to prawda. Jednak moim celem jest zdobycie mistrzostwa i nie mam zamiaru podejmować zbędnego ryzyka. Chcę tylko pojechać jak do tego zwykłem i mam nadzieję, że to wystarczy.

Bryryjczyk, który nie stanął na najwyższym stopniu podium od czasu Grand Prix Turcji, przyznał, że w tak konkurencyjnym towarzystwie innych zespołów, był w stanie spróbować i zmaksymalizować wysiłki podczas każdego weekendu, nawet jeśli znaczyło to zdobycie tylko kilku punktów


- Jeśli spojrzysz na kilka ostatnich wyścigów możesz stwierdzić, że tak jest, jednak wszystko może się zdarzyć. To jest niezwykły rok gdzie jest wiele konkurencyjnych bolidów bez względu na pogodę. Jest tak wiele różnych sposobów, by zespół był szybki. Jest to szczególnie trudne jeśli chodzi o strategię i wiedzieliśmy, że musimy pokonać Red Bull Racing, ale właśnie dlatego nieraz byliśmy z przodu stawki walcząc o wygraną, a nieraz walczyliśmy w środku stawki. Jednak ważną rzeczą jest wyciągnąć jak najwięcej gdy warunki sprzyjają ale także wtedy, gdy nie wszystko idzie po twojej myśli. Kiedy jest trudno musisz walczyć o punkty i właśnie to starałem się robić.

Jednak Button przyznał, że czuł się bardzo pozytywnie nastawionym do wyścigu na Suzuce po zdobyciu punktów w Singapurze po trudnym weekendzie.


- To nie był mój najlepszy dzień, lub - jeśli chodzi o zespół - nie był to nasz najlepszy dzień, więc dowiezienie kilku punktów, strata tylko jednego do Vettela i przewaga jednego punktu nad Rubensem było dla mnie czymś pozytywnym. Wybierając się do Japonii jestem dobrej myśli i mam nadzieję na dobry weekend. Kocham to. Sądzę, że każdy kocha Suzukę i to właśnie jest problemem. Chciałbym, żeby inni kierowcy nie przepadali za tym torem. Jednak to tor, który uwielbiałem w przeszłości i gdzie radziłem sobie dobrze, więc miło jest znów się tutaj znaleźć.


Lider mistrzostw twierdzi także, że zespół z Milton Keynes nie był szybszy od teamu Rossa Brawna.


- Nie sądzę, że nie w tym rzecz. W kwalifikacjach Rubens miał wypadek i to oznaczało, że oni [Red Bull Racing - przyp. red.] nie byli na pierwszych miejscach a ich tempo wyścigowe nie było bardzo dobre. Nie sądzę, by Sebastian wygrał ten wyścig tak czy siak. Nie byli tak szybcy jak się tego spodziewaliśmy. Ich tempo nie było tak dobre jak reszty. - kończy Jenson.

Źródło: autosport.com
Wyświetleń: 496
Znakomity wynik Basza Następny »

dawid-pytel Dodał/a: dawid-pytel
Napisał/a 135 artykułów
Aktualna ocena: 0
kliknij aby ocenić
 
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Komentuj
Login:
E-mail: (opcjonalnie)
Kod z obrazka:
Oceń:
Polityka prywatności Regulamin Reklama Dołącz do nas Kanały rss Kontakt FAQ
Sport24.pl   2007-2012   Wszelkie prawa zastrzeżone
1.2424 -
Firma w holdingu PMPG